Rzecz o imigrantach

     Od jakiegoś czasu (bo trudno ująć to zjawisko w ramy czasowe) mamy do czynienia z ze znacznym napływem imigrantów z rejonów Azji. O pardon! Jakie MY. Właśnie „złapałem się” na myśleniu kolektywnym. Szkodliwy efekt wpływu Unii Europejskiej.

Wracając do meritum i kontynuując, w zdrowy sposób, wywód. O wspomnianym już wcześniej problemie mówi się wiele. Gwałtowny wzrost imigrantów, spowodował pewne trudności rządzącym i mieszkańcom na terenie Grecji, Macedonii, Bułgarii, Węgier i Włoch. Co chwilę, media obwieszczają nową tragedię. Przybiera ona najczęściej postać martwego chłopca leżącego na plaży. Artykuły internetowe szokują, a politycy, delikatnie rzecz ujmując, jak zwykle hańbią inteligencję swoich obywateli. Mianowicie umyślili sobie aby wybudować getta dla imigrantów, na terenie państw UE, co gorsza nawet KK ich poparł, a ludzie nawet lewicowcy protestu…….stój! Zaczynam nie od tego strony problemu co należy, czyli od końca.

„Jeśli usuniecie rzad gwarantujący stabilność w kraju wybuchnie chaos, a fala uchodźców zaleje Europę.” – Mu’ammar Al-Kaddafi

 

      Już w 2011 roku, ówczesny dyktator libijski wieszczył konsekwencje własnego upadku. USA i UE kierując się własnymi interesami, a oficjalnie dążąc do uspokojenia sytuacji w Libii i wprowadzenia tam, jedynego słusznego systemu, jakim jest demokracja.
Skończyło się to (a raczej zaczęło) wojną domową, wszystkich ze wszystkimi i zdecydowanym wzrostem liczby uchodźców z terenów Libii.
Znacznie wcześniej, już w 2004 roku, USA wprowadziło demokrację w Iraku. Zaowocowało to konfliktem w regionie. Chrześcijanie czy jazydzi, Kurdowie czy Arabowie – kolejna fala imigrantów. Następnie rewolucja w Syrii, co do której podejrzewa się USA o organizację protestów, jak zresztą w innych państwach arabskich. Efektem kolejna fala imigrantów.

W lutym tego roku, ISIS wydaje oświadczenie, w którym grozi zalewem państw europejskich przez imigrantów i umieszczeniem wśród nich zamachowców. Kilka państw reaguje niepokojem np. Włochy, pozostałe zbywają milczeniem. Media głównego nurtu w szczególności.

    Latem tego roku, liczba imigrantów, próbująca dostać się na teren RFN, rośnie. Rząd węgierski reaguje zdecydowanie podejmując decyzję o budowie muru. Grecja jest pogrążona w chaosie z powodu nadmiaru imigrantów. Włochy też mają ten problem. UE szykuje rozwiązanie w postaci reglamentacji uchodźców na swoim terenie. Społeczności krajów środkowej części kontynentu, reagują alergicznie. Premier Kopacz deklaruje chęć przyjęcia imigrantów. Na dodatek rządowe sondaże propagują nieprawdziwą tezę jakoby większość Polaków była, za tym pomysłem.

      Problem imigrantów nie jest problemem Polski, Słowacji czy Węgier. To problem Włoch, RFN, Szwecji i innych państw dopuszczających dodatki socjalne dla uchodźców oraz USA, które wydaje mi się że, słusznie obwiniam za obecną sytuację. W Polsce nie ma socjalizmu więc nie ma imigrantów. Dodatkowo, w Danii zniesiono socjal dla osób niepracujących. Czekający na rejestr, salwowali się ucieczką do Szwecji. Przyjęcie imigrantów grozi załamaniem się bezpieczeństwa narodowego, na terenie państw UE. Obecność terrorystów z ISIS oraz ich potencjalne działania, mogą doprowadzić do śmierci wielu ludzi. Nie wspominając o wzroście przestępczości czy konfliktach społecznych. RFN, Włochy i Szwecja odpowiadają za problem, ze względu na politykę socjalną jaką prowadzą. Imigranci zmierzają głównie do tych państw. Inne ich nie interesują. USA odpowiada za to, że generuje konflikty na terenie państw arabskich. Tymczasem w mediach krytykuje się nacjonalizm, szowinizm, ksenofobię i faszyzm mieszkańców Polski, Słowacji czy innych krajów środkowowschodniej Europy. Mam wrażenie, że te epitety są po to aby wywrzeć nacisk na tych społeczeństwach. Niech się dostosują do tolerancyjnej Europy. A może już ZSRE? Podobne zarzuty można spotkać w dokumentach z czasów ZSRR. Dokładnie w dokumentach spraw sądowych. Oskarżeni byli często patriotami i krzewicielami nie tylko wartości patriotycznych, a także szeroko pojętej kultury czy religii. Polska ma to szczęście, że jest krajem biednym i stosunkowo katolickim. Imigranci będą stąd uciekać. Nie ma socjalizmu, a i lud jakby niechętny. Nietolerancyjny.

      

 

 

 

PiS, a gender czyli fałsz w postępowaniu pseudoprawicy

Witam, wszystkich czytelników mojego bloga. Dzisiaj, tak jak tydzień temu, wpis ukazał się w poniedziałek, a nie w nocy z niedzieli na poniedziałek. Opóźnienie wynika z różnego rodzaju obowiązków czy to studiów czy aktywności w lokalnych organizacjach.

Na podstawie pewnego dokumentu, pragnę przedstawić hipokryzję partii Prawo i Sprawiedliwość w sprawie ideologii gender. Dokument opracowany w latach 2005-2007, podczas rządów PiS o nazwie:

„Program Operacyjny Kapitał ludzki. Narodowe Strategiczne Ramy Odniesienia 2007 – 2013″

Dokument jest obszerny. Zawiera 307 stron więc nie będę zagłębiał się więcej niż jest to konieczne. W materiale użyto pięć razy słowa gender. Trzy rodzaje jakie można wyszczególnić to gender mainstreaming, gender pay gap oraz gender impact assessment. Drugi z nich odnosi się do równości płac kobiet i mężczyzn. Jest to ingerencja w pole decyzyjne przedsiębiorcy. Należy pamiętać, że przedsiębiorstwo, to rodzaj własności prywatnej. Oczywiście sytuacja przymusu występuje, w momencie uzyskania dotacji unijnej. W takim wypadku otrzymuje to wygląd cyrografu. Gender mainstreaming oznacza horyzontalną zasadę równości szans kobiet i mężczyzn. Najistotniejsze jest to, że ta zasada ma być wdrażana na każdym etapie projektu. Ponadto, dotyczy to projektów, określonych jako pozytywne, czyli mające na celu zmniejszenie nierówności między kobietami, a mężczyznami oraz projektów określonych jako równościowe. Te ostatnie są tzw. luką prawną. Bezpośrednio przez ten fragment dofinansowanie mogą uzyskać otrzymać twórcy projektów np. na temat przebieranek dzieci w przedszkolu. Dotyczy on bowiem szeroko pojętej równości nie tylko płci, ale wszelakiego rodzaju grup defaworyzowanych. Wszystkie sformułowania są wyjęte z tego dokumentu. Twórcy powołują się na traktat amsterdamski, który jest częścią składową unijnego prawa traktatowego. Ideologia gender wynika z szeroko pojmowanej równości. Dokument jest cyrografem dla przedsiębiorców, którym za dotacje, wiąże się ręce. Jest to doskonały argument dla przeciwników dotacji unijnych. Dzisiaj członkowie PiS głośno krytykują ideologię gender, a zapomnieli o tym dokumencie. Tak bardzo zależy im na dobru państwa, że nie wiedzą co uchwalają. Dokument jest przepełniony interwencjonizmem państwowym co jest charakterystyczne dla wszystkich partii sejmowych. Dla PiS także.

Adres dokumentu:

http://www.efs.gov.pl/Dokumenty/Lists/Dokumenty%20programowe/Attachments/87/Program_Operacyjny_Kapital_Ludzki_05122011.pdf

Pozdrawiam, Bartosz Stefanowski

Wątpliwości i zastrzeżenia czyli wstęp do ustawy o szczególnie niebezpiecznych przestępcach

Dzisiejszy komentarz będzie do aktu normatywnego, który za kilka dni wejdzie w życie. Ze względu na gorący temat postanowiłem podzielić się z Wami własnymi wątpliwościami. Ustawa ma dotyczyć kontroli nad szczególnie niebezpiecznymi przestępcami, którzy zostali skazani na karę śmierci, pod koniec lat osiemdziesiątych. Nie stało się tak ze względu na amnestię, którą Sejm Republiki Okrągłostołowej (zwanego oficjalnie Sejmem Rzeczpospolitej Polski) ogłosił 7 grudnia 1989 roku. Zamieniono karę główną, na karę 25 lat pozbawienia wolności ze względu na brak instytucji kary dożywocia. Dlaczego tak się stało? Ze względu na brak szczegółowych danych mogę tylko wyrazić pewne przypuszczenia. Po pierwsze, był to moment istotny dla naszej historii. System dominacji jednej partii (PZPR) wraz z jej partiami satelickimi (ZSL i SD) upadał. Aby podkreślić, zerwanie obecnych rządzących z ustrojem prawnym systemu komunistycznego, uznano, że należy ogłosić amnestię dla skazanych na karę śmierci. Ten sygnał miał ukierunkowanie w stronę USA i państw zachodu, a być może także w stronę ZSRR. Drugim powodem mogło być zachłyśnięcie się sukcesem rządzących bądź władzą.  Rozumiem zasadność faktu, że z powodu podpisania układów Okrągłego Stołu, uwolniono wszystkich więźniów politycznych. Brakuje jednak logiki w przyznaniu amnestii najgorszym zbrodniarzom. Przestępstwa dokonane przez nich, odbiły się „głośnym echem”, wśród ówczesnych mieszkańców PRL. Jedyny argument logiczny to ten, który ukazuje uległość „rządu Mazowieckiego” wobec krajów tzw. Europy Zachodniej i USA. Chodzi o przypodobanie się im i zapewne wyciągnięcie z tego określonych korzyści (np. w postaci ułatwionych negocjacji z Wspólnotami Europejskimi) co pociągało w konsekwencji do Unii Europejskiej. Nie mam osobiście nic przeciwko stowarzyszeniu z WE czy jej następczynią UE, ale bycie w UE osłabia całościowo III Rzeczpospolitą, wobec innych krajów Europy. Wracając do tematu uważam, że żadna ustawa nie powinna działać wstecz gdyż paremia, lex retro non agit jest ostoją obecnego ustroju demokratycznego. Co prawda, uznaje się w środowisku prawniczym, że prawo nie powinno działać wstecz lecz tylko wtedy gdy działa na korzyść oskarżonego bądź prawa zostały niesłusznie nabyte (jak w przypadku emerytur UB). Nowa ustawa nie działa na korzyść oskarżonego i nie dotyczy drugiego aspektu. Ponieważ ustawa jest retroaktywna zagraża podstawowej wolności obywatelskiej jakim jest brak działanie prawa wstecz. Oczywiście, brak ustawy wprowadzi stan zagrożenia ludzkiego życia. Czy obywatele powinni płacić są błędy swoich przedstawicieli? Powinni bo dotychczas nie zdają sobie sprawy kogo wybierają i za co przedstawiciele odpowiadają. Jednakże, (tu argument ad misericordiam) szkoda mi ludzi, którzy mogą paść ofiarą tej amnestii.

Komentarz stanowi początek dla komentarza na temat ustawy, który opublikuję po udostępnieniu aktu.

Pozdrawiam, Bartosz Stefanowski

Ukraina między Wschodem, a Zachodem

Od niecałego miesiąca trwają protesty na placu zwanym Majdanem w Kijowie. Po unijnym szczycie w Wilnie (dotyczącym Partnerstwa Wschodniego) na, którym nie doszło do przewidywanego podpisania umowy stowarzyszeniowej UE z Ukrainą, zareagowała opozycja. Na apel JE Julii Tymoszenko, skazanej prawomocnym wyrokiem za matactwa przy umowie gazowej z Rosją, odpowiedziały partie opozycyjne. Głosząc hasła prounijne próbują przeforsować swoje zdanie na ulicy. Przyziemne walki ze służbami porządku publicznego poruszyły elity w naszym kraju. A trzeba przyznać, że Marsz Niepodległości to mówiąc językiem ludu „małe piwo” w porównaniu z tym co dzieje się na Ukrainie. Trzeba przyznać, że żadna opcja nie jest dobra. Uzależnienie Ukrainy od Rosji czy od UE z punktu widzenia interesu Polski jest wielce niepożądane. Z jednej strony może to uniemożliwić Polsce ewentualne opuszczenie UE przez otoczenie przez państwa UE. Z drugiej strony, wzmocnienie statusu Rosji w regionie jest realnym zagrożeniem gospodarczym i militarnym. Niestety tej skomplikowanej sytuacji nie jest w stanie rozwiązać JE prezydent Wiktor Janukowycz, który sam jest uzależniony od swoich wyborców i sponsorów. W niedawno podpisanej umowie z Rosją zapewnił ukraińskiemu przemysłowi ciężkiemu byt poprzez zamówienia z Rosji. W zamian uzależnił spółkę Naftohaz (do niej należą rury przez które przepływa gaz) od Rosji. Zaś głównymi sponsorami rządzącej Partii Regionów, która wspiera prezydenta są właściciele spółek zajmujących się przemysłem ciężkim na Ukrainie. To JE Wiktorowi Janukowyczowi bądź rządowi winne zostać postawione zarzuty działania niezgodnie z interesem państwa. Ukraina potrzebuje głębokich reform gospodarczych. Tylko Ukraina, niezależna od Rosji i UE jest pożądanym partnerem dla Polski.

Pozdrawiam, Bartosz Stefanowski